Sunday, 15 March 2009

Wieczor

Nie lubie niedzieli wieczor. To taki przedsmak nadchodzacego tygodnia - a ten bedzie ciezki 6-dniowy - pracuje w sobote niestety. Jakos to przezyje. Dzisiejszy dzien minal bardzo milo - ranek walczac z moim zaniedbanym ogrodem (bez narzedzi jednak nie da rady) a pozniej slodkie lenistwo, przerywane odrobina pracy (zaladowaniem i wyladowaniem pralki). Po poludniu mala drzemka z moja druga polowa a pozniej moja porcja czytania forum na Gazecie Wyborczej. Ogolnie spokojny dzien. Ok uciekam. Moja druga polowa poprosila mnie o podsmarzenie babki ziemniaczanej ktora zrobiam wczoraj. Na razie

No comments:

Post a Comment