Monday, 16 March 2009

Nie lubie siebie

Wieczor. Dlugi dzien w pracy. Zajrzalam wieczorm na wage - 100 kilogramow. Brawo - udalo ci sie doprowadzic sie do takiego stanu. Jak przyjechalam do Anglii wazylam 65 kg a teraz to. Musze sie w koncu za siebie zabrac. Powtarzam to sobie codziennie. Sciac wlosy, schudnac, doprowadzic sie do porzadku. Ale nie wiem czemu nie mam motywacji. Nienawidze patrzec na siebe w lustrze. Oklamuje siebie ze nie jem a zre jak swinia. Probowalam diety - wytrzymuje kilka dni i koniec. Za mocno lubie alkohol - szczegolnie rozowe wino a ostatnio tez malibu and coke. Z powodu wagi zaczely sie problemy z kregoslupem - kilka miesiecy temu wyladowalam nawet w szpitalu. I co? I dalej nic - zamiast schudnac jeszcze utylam. Raz udalo mi sie schudnac - jak dostalam tabletki od lekarza. Ale pozniej sie dowiedzialam ze to byly pochodne amfetaminy. Ok koniec marudznia na dzisiaj. Uciekam na razie.

No comments:

Post a Comment