Saturday, 30 January 2010
Tuesday, 15 December 2009
:):)
rano kawa, w drodze do pracy bagietka z szynka i serem w pracy dwie kawy z mlekiem na lunch ryba z warzywami w sosie slodko kwasnym jakies 20 kawalkow ptasiego mleczka a wieczorem salatka z pita dwa kawalki kielbaski z dressingiem i octem winnym.
Monday, 14 December 2009
Dzisiaj
Nienawidze poniedzialkow. Nienawidze tego ze brakuje mi slow zeby opisac to co czuje i widze. Probuje wyrazic swoje uczucia a wychodzi z tego bezsensowna paplanina.
Dzien 1 - nie bylo mleka wiec nie wypilam kawy; na sniadanie bulka z moja parodia coronation chicken; praca 2 kawy z mlekiem maly ziemniak w mundurku z reszta kurczaka, 2 ciastka, kilka mandarynek i sliwek w drodze do domu no i w domu awokado i salatka z rzodkiewki i ogorka z jogurtem.
Nastawilam sobie budzik na 21 kazdego dnia zeby nie zapomniec pisac. Kilka slow codziennie, co jadlam, co sie zdarzylo, jak minal dzien. Cos musze zaczac robic zeby nie zwariowac.
M sie zgodzil zeby A i B przyszli na swieta. Mam nadzieje ze bedzie fajnie. Rozmawialam z A dzisiaj umowilysmy sie w sobote w Ikei zeby wszystko zaplanowac i zrobic liste.
Jak przyszlam do domu po pracy okazalo sie ze wygralam ksiazke z przepisami kulinarnymi Philadelphi. Ciekawe pierwszy raz od jakiegods czasu cos wygralam.
Musze wszystko z siebie wyrzucic cala glowe mam pelna mysli.
Dzien 1 - nie bylo mleka wiec nie wypilam kawy; na sniadanie bulka z moja parodia coronation chicken; praca 2 kawy z mlekiem maly ziemniak w mundurku z reszta kurczaka, 2 ciastka, kilka mandarynek i sliwek w drodze do domu no i w domu awokado i salatka z rzodkiewki i ogorka z jogurtem.
Nastawilam sobie budzik na 21 kazdego dnia zeby nie zapomniec pisac. Kilka slow codziennie, co jadlam, co sie zdarzylo, jak minal dzien. Cos musze zaczac robic zeby nie zwariowac.
M sie zgodzil zeby A i B przyszli na swieta. Mam nadzieje ze bedzie fajnie. Rozmawialam z A dzisiaj umowilysmy sie w sobote w Ikei zeby wszystko zaplanowac i zrobic liste.
Jak przyszlam do domu po pracy okazalo sie ze wygralam ksiazke z przepisami kulinarnymi Philadelphi. Ciekawe pierwszy raz od jakiegods czasu cos wygralam.
Musze wszystko z siebie wyrzucic cala glowe mam pelna mysli.
Sunday, 18 October 2009
M M M
tak bardzo go kocham. dzisiaj caly dzien sie do mnie nie odzywa. jak probowalam do niego cos mowic to mowi zebym sie do niego nie odzywala do czasu az sie wyprowadzi. ja tak nie dam rady. ostatni raz prawie umarlam jak mnie zostawil - teraz na pewno tego nie przezyje. ja nie dam rady. nie moge. boje sie ze jak przyjde jutro z pracy to go nie bedzie. nie moge go stracic nie moge. ja tego nie przezyje. nie mam nawet z kim porozmawiac, komu wygadac.dlaczego zawsze niszcze wszystko dookola mnie? dlaczego to pierdolone jedzenie jest dla mnie wazniejsze niz wszystko inne w moim zyciu?????????????? nie potrafie sama siebie zrozumiec. tak bardzo bym chciala moc porozmawiac z Magda albo kims innym kto by mnie zrozumial. tak bardzo go kocham ze to az boli. co mam zrobic? nie dam rady cofnac czasu. nie moge go stracic nie moge nie moge. ja tego nie przezyje.
Saturday, 17 October 2009
jestem do niczego. wlasnie poklocilam sie z M i powiedzial ze mnie zostawia. czemu ja zawsze wywoluje te glupie awantury? dlaczego nie potrafie sie zamknac? dlaczego nie potrafie spelniac obietnic? dlaczego niszcze wszystko czego sie dotkne? dlaczego to pierdolone jedzenie jest wazniejsze od wszystkiego innego w moim popierdolonym zyciu? nienawidze sama siebie za to wszystko. nienawidze siebie za balagan, za to ze nie potrafie o siebie zadbac, nienawidze siebie. najgorsze w tym wszystkim jest to ze ze ja wiem ze jak schudne to wszystko sie zmieni a jednak nie potrafie nic z siebie wyegzekwowac. i'm completely useless.
Friday, 14 August 2009
Nowy
Cos nowego bylam w domu o 4.30. Nie pamietam juz kiedy bylam tak wczesnie w domu. Puscili nas wczesniej z kursu. Suuuper. Przyszlam i w sumie nie wiedzialam co ze soba zrobic. Chcemy miec wiecej czasu a jak go mamy nie wiemy co z nim zrobic. W sumie gdybym chciala to bym mogla zrobic duzo rzeczy - poskladac pranie, uprasowac M koszule do pracy, zrobic nastepne pranie - alemi sie totalnie nie chce. Spedzlam ponad godine rozmawiajac z mama na Skype. Sprawdzili kiedy sa autokary i kiedy przyjezdzaja:):) Nie moge sie doczekac. Juz tylko niecale trzy tygodnie. Trzy tygodnie w ciagu ktorych musze schudnac 10 kg. Hmmm - w Sticky Fingers. Ups. A za trzy tygodnie wakacje. hmmm jak ja mam to zrobic?? 10kg w trzy tygodnie - to mozliwe ale bede musiala mocno przycisnac.
Monday, 27 July 2009
DAY ONE
porazka. pierwszy dzien diety i oczywiscie nie wytrzymalam. rano bylo ok nie mialam platkow owsianych wiec zmieszalam troche platkow kukurydzianych z jagodami i truskawkami i chudym jogurtem. na obiad zjadlam gulasz z indyka. w miedzyczasie przegryzlam dwie nektarynki jedna kawe z mlekiem i dwie i pol bez. i bylo ok ale nie moglam sie powstrzymac i wypilam kubeczek wina. a pozniej jak zwykle po winie bylam glodna jak cholera. i musialam oczywiscie kupic sobie dwa opakowania czipsow. nie cierpie siebie.
Subscribe to:
Comments (Atom)